Odwoływanie lekcji, bałagan z terminami, ciągłe tłumaczenie zasad? Czas na prosty regulamin
Każdy korepetytor prędzej czy później dochodzi do tego samego punktu: „Tak się nie da pracować”.
Uczniowie odwołują zajęcia godzinę przed, rodzice negocjują płatność „następnym razem”, a Ty co tydzień tracisz czas i pieniądze, bo nie ma jasnych zasad.
W pewnym momencie nie chodzi już o kolejne 50 zł. Chodzi o szacunek do Twojego czasu i o to, żeby praca, którą lubisz, nie zamieniła się w źródło ciągłej frustracji.
Największy wróg korepetytora: brak spisanych zasad
Większość problemów, o których korepetytorzy piszą na grupach i forach, brzmi bardzo podobnie.
Uczeń odwołuje lekcje w ostatniej chwili i nie chce płacić.
Rodzic twierdzi, że nie wiedział o płatności za nieobecność.
Co chwilę ktoś prosi o zmianę terminu, a Twój grafik zamienia się w chaos.
Wspólny mianownik jest jeden: brak prostego, napisanego regulaminu, czyli jasnych zasad, na które wszyscy zgadzają się na początku współpracy.
Dopóki reguły istnieją tylko w Twojej głowie, każdy może je interpretować po swojemu, a Ty zostajesz w roli „tego złego”, gdy próbujesz je egzekwować.
Co powinien zawierać prosty regulamin korepetycji
Regulamin nie musi być długi ani prawniczy.
Wystarczy, że w kilku punktach odpowie na najważniejsze pytania ucznia i rodzica.
Jak odwołać lekcję, żeby nie przepadła
Przykład: „Lekcję można odwołać bezpłatnie najpóźniej 24 godziny przed terminem, SMS-em lub mailem”.
Co się dzieje, gdy ktoś odwoła za późno albo wcale nie przyjdzie
Przykład: „Lekcja odwołana później niż 24 godziny przed zajęciami jest płatna w 100 procentach”.
Jak wyglądają płatności
Przykład: „Płatność przelewem po każdych zajęciach” albo „z góry za pakiet czterech lekcji w miesiącu”.
Czy zajęcia można przekładać bez końca
Na przykład zapis, że zbyt częste odwoływanie oznacza utratę stałego terminu.
Co jeśli to Ty musisz odwołać zajęcia
Krótka, uczciwa zasada: „Jeśli ja odwołam zajęcia, umawiamy się na inny termin albo lekcja jest odrabiana bez dodatkowych kosztów dla Ciebie”.
Dlaczego regulamin na własnej stronie działa lepiej niż w wiadomościach
Wielu nauczycieli próbuje tłumaczyć zasady w wiadomościach lub przez telefon.
Po miesiącu nikt już nie pamięta, co dokładnie było ustalone.
Umieszczenie regulaminu na własnej stronie internetowej rozwiązuje kilka problemów naraz.
- Zasady są zawsze w tym samym miejscu i wystarczy wysłać jeden link każdemu nowemu rodzicowi.
- Nikt nie może powiedzieć „nie wiedziałem”, bo regulamin jest publiczny i dostępny całą dobę.
- Nie musisz po raz setny pisać tego samego.
- Wyglądasz jak profesjonalista, który traktuje swoją pracę poważnie.
Jak Twoja strona może ogarnąć za Ciebie chaos z lekcjami
Przed pierwszą lekcją wysyłasz do rodzica jedną wiadomość z linkiem do swojej strony.
Po kliknięciu rodzic widzi opis tego, jak uczysz, jasny cennik, sekcję o odwoływaniu lekcji i zasadach płatności oraz prosty formularz zapisów.
Zamiast odpowiadać na dziesiątki podobnych pytań, masz wszystko w jednym miejscu.
Regulamin na stronie robi za Ciebie trudną część rozmowy, a Ty możesz skupić się na nauczaniu.
Masz dość tłumaczenia się z odwołanych lekcji
Jeśli chaos organizacyjny zabiera Ci więcej energii niż prowadzenie zajęć, czas zbudować prosty system.
Regulamin na własnej stronie www jest jednym z najważniejszych elementów tego systemu.
Nie musisz znać się na technologiach.
Możesz wypełnić prosty formularz po polsku, a gotową stronę z Twoją ofertą, cennikiem i regulaminem dostaniesz w postaci jednego linku, który wysyłasz rodzicom.
Masz dość chaosu z odwoływaniem lekcji?
Własna strona www dla korepetytora to jedno miejsce, w którym rodzic znajdzie Twoją ofertę, cennik i regulamin. Wysyłasz jeden link i koniec z tłumaczeniem zasad po raz setny.